Dare or death?
Dare or Death? Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Stodoła
Autor Wiadomość
Vampire Diaries


Wysłany: 19 Czerwiec 2017   Stodoła
  
Vampire Diaries


* * *

 
   Podziel się na:  
Katherine Pierce








Wysłany: 1 Lipiec 2017   
  
Katherine

  

  
  
  
wampir  ✕
19 lat/a    ✕
dekoracja wnętrz   ✕
Elijah

  



Założenie dziennika było naprawdę dobrym pomysłem. Nawet wampir z nadzwyczajną pamięcią nie potrafi zapamiętać dosłownie każdego szczegółu. Takimi wpisami można sobie wspomóc, a i zawrzeć najważniejsze dla nas informacje czy odczucia. Wampirzyca kiwnęła głową na jego słowa sama zastanawiając się czy przypadkiem nie założyć takiego czegoś.
- Nie chciałabym niczego zapomnieć, żadnego szczegółu - uniosła kąciki ust wpatrując się w niego. W ich przypadku zdecydowanie przeciwieństwa się przyciągały. To chyba dobrze, prawda? Gdyby byli tacy sami, to czego mogliby się uczyć od siebie albo za jaką cechę pokochać? W końcu kochało się mimo wszystko, a nie za coś. Oboje byli szczęśliwi i szkoda by było zepsuć im te chwile przy których przecież tak dobrze na siebie wpływali.
Domyślała się, że taka sytuacja może sie już więcej nie zdarzyć i chyba byłaby głupia gdyby teraz jej nie wykorzystała. Na jego słowa jej uśmiech jeszcze bardziej się poszerzył.
- Bardzo niegrzeczna - zamruczała mu do ucha muskając je jednocześnie po czym nie minęło kilka chwil, gdy znaleźli się już w stodole. Nie było tutaj żywej duszy za to sama stadnina w sobie wyglądała.. zachęcająco.
Posłała Elijah znaczące spojrzenie kiedy wchodzili tutaj i zamknęli za sobą oczywiście te całe wrota czy tam drzwi.
Wokół było pełno porozrzucanego siana, a gdzie nie gdzie znajdowały się jego większe skupiska. Szczególnie jedno miejsce składało się z całej sterty. Odwróciła się do niego przodem jednocześnie wypijając się w jego usta.
- Myślisz, że właściciel stadniny będzie miał coś przeciwko lekkiemu chaosowi w stodole? -zapytała z miną niewiniątka i po chwili jej dłoń spoczęła na jednym z guzików jego koszuli, który sprawnie udało jej się odpiąć.
- Mówiłam ci już jak pociągająco wyglądasz w tej koszuli? - jej wzrok specjalnie zlustrował go całego od góry do dołu i wrócił do jego oczu, a usta delikatnie się rozchyliły.
Po chwili odwróciła się w zupełnie inną stronę podążając za wzrokiem mężczyzny. Dopiero teraz zauważyła przygotowany koc z winem a wokół były rozsypane płatki róż. Oprócz tego w stadninie przy zamkniętych drzwiach panowała ciemność i właśnie zauważyła maleńkie świeczki, które otaczały koc. Na jej twarzy pojawił się uśmiech spoglądając na to, po czym odwróciła się w stronę Elijah.
- Kiedy to zrobiłeś? - zapytała szczęśliwa i w ramach swojego zadowolenia obdarowała go kolejnym muśnięciem, które chyba nigdy jej się nie znudzi.
- To wygląda cudownie - szepnęła ponownie patrząc na to wszystko.
_________________
good vibes only

 
   Podziel się na:  
Elijah Mikaelson








INNE POSTACIE: Brad, Caro

Wysłany: 20 Lipiec 2017   
  
Elijah Mikaelson

  

  
  
  
wampir  ✕
28 lat/a    ✕
biznesem   ✕
Katherine

  



Patrzył na nią z zadowoleniem i uśmiechem. To uczucie przy niej było nie do opisania i w swoim długim życiu niewiele razy się tak czuł, a i tak teraz miał wrażenie, że nigdy się tak nie czuł. To zabawne, bo możesz mieć tysiąc, dwa tysiące lat, ale gdy dotknie cię prawdziwa miłość, to całkiem odbiera "rozum". W konsekwencji poważny człowiek ubiera się jak kowboj.
Kiwnął głową, bo on również nie chciał zapomnieć żadnego szczegółu z chwil spędzonych z nią i wiedział, że nie zapomni. Zbyt wiele dla niego znaczyły. I faktycznie byli od siebie bardzo różni, ale to nie miało znaczenia, kiedy stawali się przy sobie lepszymi osobami. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że Elijah zwariował i stał się przy niej "wyluzowaną" wersją siebie, było nie do pomyślenia.
- W takim razie nie wiem, czy zasłużyłaś na jazdę - zaczął się zastanawiać i oczywiście nie chodziło mu o jazdę konną, bo bardziej o tą przyjemniejszą. Odwzajemnił jej pocałunek, przyciskając ją do siebie. Chyba nigdy mu się to nie znudzi.
- Na pewno nie - zapewnił, bo rozmawiał już z właścicielem, a dokładniej zahipnotyzował go, by dał im wolną przestrzeń. Ochroniarze obiektu będą pilnować, żeby żaden nieproszony gość nie wszedł do tego miejsca, które aktualnie było tylko ich. Elijah jak to Elijah, zadbał o każdy szczegół.
- Zdajesz sobie sprawę, że komplementy na nic się nie zdadzą, bo nie zmienię codziennego stylu? - zapytał, rozbawiony, doszukując się podstępu w jej pochwałach. - Poza tym, dużo bardziej pociągająco wyglądasz ty w tej sukience.
Widział, że podoba jej się wystrój stodoły, który mimo prostoty, doprawiony był romantyczną nutą. Ten uśmiech rekompensował mu wszystkie problemy i złe dni. Był zwyczajnie szczęśliwy, sprawiając jej takie drobne (lub większe) przyjemności.
- Niedawno. Mam swoje sposoby - powiedział tajemniczo i puścił jej oczko. Chyba nie musiała znać wszystkich jego asów w rękawie. Od czasu do czasu chciał ją zaskoczyć. - Przyjrzyjmy się temu z bliska.
Wziął ją w ramiona, a właściwie w ten sposób, że wskoczyła na niego i nogami obejmowała jego talię, a on podtrzymywał ją za pośladki. Nie śpieszył się z tym noszeniem, ale za chwilę i tak byli już na miejscu. Zamiast położyć ją na kocu, ułożył ją na sianie i sam zajął pozycję nad nią, obsypując ją pocałunkami i błądząc dłońmi po jej ciele.
_________________
I'm special vampire

 
   Podziel się na:  
Katherine Pierce








Wysłany: 21 Lipiec 2017   
  
Katherine

  

  
  
  
wampir  ✕
19 lat/a    ✕
dekoracja wnętrz   ✕
Elijah

  



Czasami tak bywa, że dopiero po wielu latach spotykamy tę osobę, z którą pragniemy spędzić jak najwięcej czasu i przy której czujemy właśnie to "coś". To jedno z najwspanialszych uczuć, które nie niszczą, a dodają skrzydeł i blasku zakochanym. Ich miłość nie jest toksyczna. Można ją bardziej porównać do róży, która dopiero rozkwita. Jeśli zadbamy o nią, wyrośnie z tego piękny kwiat, który choć ma kolce i potrafi ranić, to pozwala jednak zatonąć w tym lepszym świecie. Oboje zdawali sobie sprawę, że związek to nie tylko pocałunki, ale wzajemne zaufanie, pomoc, zrozumienie. Miłość pozwala przenosić góry, ale najpierw trzeba pozwolić jej się rozwinąć. Dla Katherine jednym z tych najpiękniejszych momentów będzie ten na łące, bo to właśnie tam Elijah wyznał, że ją kocha. To te słowa sprawiły, że poczuła, że to właśnie ten jedyny. Czekała na nie, ale jednocześnie nie chciała naciskać. Czekała aż będzie gotowy, by to powiedzieć.
- A nie zasłużyłam? Jak to... - pociągnęła teatralnie noskiem robiąc maślane oczka. Co jak co, ale całkiem dobrze jej to wychodziło. Patrzyła tak na niego udając ogromny smutek i żal i co chwile niby to ocierała łezki.
- Ale ja wcale nie chcę żebyś go zmieniał. Uwielbiam cię w garniturach - zamruczała słodko przejeżdżając opuszkiem palca po jego guziku z koszuli i niby to niechcący odpięła kolejny z nich.
Słysząc komplement na temat swojej sukienki uśmiechnęła się tylko słodko i okręciła wokół siebie śmiejąc się. Taaak, zdecydowanie lubiła się z nim drażnić, bo chyba oboje wiedzieli, że na słowach się dzisiaj nie skończy.
Gdy wziął ją na ręce zachichotała i odwzajemniała jego pocałunki, gdy już leżeli na sianie. Pogłębiła je jeszcze i przygryzla lekko jego wargę przyciągając ją do siebie.
_________________
good vibes only

 
   Podziel się na:  
Elijah Mikaelson








INNE POSTACIE: Brad, Caro

Wysłany: 23 Lipiec 2017   
  
Elijah Mikaelson

  

  
  
  
wampir  ✕
28 lat/a    ✕
biznesem   ✕
Katherine

  



W ich przypadku 'wiele lat' to lekkie niedopowiedzenie. Kochał jej przodka, Tatię, od której generalnie wszystko się zaczęło, a potem czekał 500 lat, by spotkać Katerinę i znów się zakochać, a potem kolejne 500, by w końcu mogli być razem.
Tak pięknie opisałaś ich sytuację, że aż nie mam czego dodawać. Z jego strony, jednym z najpiękniejszych momentów będzie spotkanie jej pierwszy raz po tych wszystkich latach. Moment, w którym wszystko wróciło. Z jednej strony ta radość ze spotkania, a z drugiej informacja, że wychodzi za mąż. Teraz to wszystko wydaje się, jakby było 100 lat temu, a jednak to nie tak odległa przeszłość. Chciał jednak o tym zapomnieć, zwłaszcza po tym co słyszał o jej byłym mężu. Wyłączył uczucia, a potem próbował namówić jego siostrę do hipnozy. Chyba w końcu mu się udało z Kolem, który oczywiście musiał namieszać.
Tak czy siak, tamte wydarzenia wydają się tak odległe, bo Elijah był teraz szczęśliwy. Dalej miał swoje problemy, nawet całkiem sporo, ale mimo wszystko dużo łatwiej i przyjemniej będzie je pokonywać wspólnie z nią.
- Hmm, muszę się zastanowić - odparł, ale widać było, że pod wpływem jej spojrzenia coraz bardziej ulegał. Na koniec uśmiechnął się delikatnie i pocałował ją w skroń.
- Nie ukrywam, że to dla mnie ulga - uśmiechnął się znowu, bo przecież każdy chce się podobać 'tej wybranej', więc nic dziwnego, że jemu również na tym zależało. Absolutnie nie przeszkadzało mu to 'przypadkowe' odpinanie guzików jego koszuli.
- Chcesz się napić? - zapytał, a miał na myśli alkohol. W różnych kątach były różne trunki i mogła sobie wybrać, jeśli tylko chciała najpierw się wprawić. Po tych namiętnych pocałunkach, jego żołnierz był gotowy do drogi :lol:
Zaczął obsypywać pocałunkami jej szyję i dekolt, przy okazji coraz bardziej zsuwając jej sukienkę. Im niżej schodził z pocałunkami, tym niżej znajdowała się też sukienka.
_________________
I'm special vampire

 
   Podziel się na:  
Katherine Pierce








Wysłany: 23 Lipiec 2017   
  
Katherine

  

  
  
  
wampir  ✕
19 lat/a    ✕
dekoracja wnętrz   ✕
Elijah

  



Czasami mam takie natchnienie, że plotę trzy po trzy o różach z kolcami ( :hahaha: ), które akurat do tej sytuacji idealnie pasują. Życie tej dwójki nigdy nie było usłane różami i pewnie nigdy nie będzie. Jednak skoro mają siebie, to czy warto się dłużej nad tym rozwodzić? Razem są w stanie pokonać każdą przeszkodę, nieważne jaką. To, że każdy dodaje sobie nawzajem sił, tylko umacnia ich uczucie.
Wydaje mi się, że jeden z najpiękniejszych momentów był wtedy, kiedy zamienili słowo "ja", na "my". Sprawiło to jednocześnie to, że teraz każdy był za siebie odpowiedzialny w większy lub mniejszy sposób, a problem jednej osoby stawał się automatycznie problemem drugiej. Katherine chciała, a raczej zamierzała wspierać ukochanego w każdej podjętej przez niego decyzji, ale również dawać wskazówki. Jedyną rzeczą, jaką nigdy nie chciałaby widzieć, to smutek na jego twarzy. Kochała jego uśmiech, moment, w którym kąciki jego ust wędrowały w górę. Uwielbiała jego oczy, które były zwierciadłem duszy i w które mogłaby się wpatrywać godzinami, jego usta mówiące, że ją kocha i całujące jej ciało, jego serce, czułe i opiekuńcze potrafiące ukoić każdy jej smutek i pozwalające poczuć się bezpiecznie.
- Chociaż... zmieniłam zdanie. To, że cię uwielbiam w garniturach to jedna sprawa, ale to, że wolę cię zdecydowanie bez zbędnych ubrań to druga - szepnęła mu wprost do ust, które zaraz musnęła, a kolejny jego guzik został odpięty. Gdy jej sukienka z każdą chwilą coraz bardziej odsłaniała skrawki jej ciała, kobieta przestała myśleć o jakimkolwiek alkoholu, bo kto w takim momencie by myślał?
- A czy zamiast picia mogę wybrać twoje usta? Czy są w ofercie? - uśmiechnęła się uwodzicielsko i przejechała koniuszkiem języka po jego szyi.
_________________
good vibes only

 
   Podziel się na:  
Elijah Mikaelson








INNE POSTACIE: Brad, Caro

Wysłany: 26 Lipiec 2017   
  
Elijah Mikaelson

  

  
  
  
wampir  ✕
28 lat/a    ✕
biznesem   ✕
Katherine

  



Elijah czuł dokładnie to samo. Moment, w którym zaczęli razem patrzeć na różne sytuacje, kiedy jej problemy stawały się też jego, był jednym z ważniejszych w ich życiu. Co prawda w konsekwencji znaczyło to tyle, że nie przejmował się jedynie swoją rodziną, ale też Katherine i jej bliskimi. To dość spore grono, ale Elijah ani przez moment nie pomyślał o tym jak o problemie. Przeciwnie, za każdym razem cieszy się, gdy może jej pomóc. Znowu w drugą stronę to działało trochę inaczej. Mężczyzna doceniał jej chęci pomocy, ale w większości nie chciał jej mieszać w swoje problemy, które prędzej czy później załatwi. Niemniej jej wsparcie było nieocenione, a rady bezcenne.
On również niczego innego nie pragnął, jak widzieć ją szczęśliwą (no i zjednoczenie rodziny, ale ciii). Moment, w którym jej oczy rozbłyskały na dobre wieści, był dla niego jak balsam dla duszy. Miał ten komfort, że przy nim dość często rozbłyskały. Z drugiej strony ona miała podobne doświadczenia, bo mężczyzna stawał się przy niej zupełnie inną osobą. Mniej sztywną, mniej... wyszukaną? W sensie dalej miał klasę, ale był bardziej swobodny w tym wszystkim.
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
I'm special vampire

 
   Podziel się na:  
Katherine Pierce








Wysłany: 27 Lipiec 2017   
  
Katherine

  

  
  
  
wampir  ✕
19 lat/a    ✕
dekoracja wnętrz   ✕
Elijah

  



Przynajmniej oboje mogli choć na chwilę zapomnieć o swoich problemach będąc obok siebie. Kolejny plus bycia razem, prawda? Z resztą można by dalej wymieniać i wymieniać, a końca nadal nie będzie widać.
Kobieta uśmiechnęła się do ukochanego przejażdżając dłońmi po jego włosach. Mogłaby tak patrzeć i patrzeć, a i tak nigdy nie byłoby jej mało. Z resztą z każdym spojrzeniem zauważała jakiś maleńki szczegół, którego wcześniej nie widziała.
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
good vibes only

 
   Podziel się na:  
Elijah Mikaelson








INNE POSTACIE: Brad, Caro

Wysłany: 31 Lipiec 2017   
  
Elijah Mikaelson

  

  
  
  
wampir  ✕
28 lat/a    ✕
biznesem   ✕
Katherine

  



Plusów faktycznie było sporo i każde z nich doskonale zdawało sobie z tego sprawę. Pewnie dlatego oboje będą walczyć o ten związek, który pewnie wielu spróbuje zniszczyć. Elijah nawet nie chciał o tym myśleć, bo teraz i tak nie mógł z tym nic zrobić. Najbardziej obawiał się swojego rodzeństwa, bo o ile z resztą sobie poradzi, to ich ciężko będzie okiełznać.
On również chłonął jej widok, zupełnie jakby widział ją po raz pierwszy. Nie zdążył się przyzwyczaić, że może ją oglądać w każdej postaci, ale w końcu mieli przed sobą całą wieczność.
- Tylko w twojej - wymruczał i pocałował ją słodko. Owszem, odrobina zazdrości w związku jest potrzebna, ale ważne, by to uczucie nie przesłaniało zdrowego rozsądku, bo wtedy mogło się robić niebezpiecznie. Mężczyzna również byłby o nią zazdrosny (i pewnie nieraz będzie). Miał już dość lat, by wiedzieć, że to żaden wstyd.
- Tak długo, jak będziesz tego chciała - odparł. Jeśli zawsze będzie pragnęła jego ust, to jemu to jak najbardziej pasuje.
Spędzili w stodole dobre dwie godziny, rozkoszując się swoim dotykiem i pocałunkami, a także paroma innymi rzeczami :hyhy: Czas zleciał im w mgnieniu oka i choć nie chciało mu się jeszcze wracać, to oboje mieli swoje obowiązki, do których powinni wrócić. Powoli zaczęli się ubierać i dopiero teraz skosztowali wszystkich dobroci, jakie Elijah przygotował.
- Musimy to powtórzyć - przyciągnął ją do siebie i obsypał pocałunkami jej szyję. Mówił zarówno o spotkaniu, jak i ciekawych rzeczach, które podczas niego robili.
_________________
I'm special vampire

 
   Podziel się na:  
Katherine Pierce








Wysłany: 22 Sierpień 2017   
  
Katherine

  

  
  
  
wampir  ✕
19 lat/a    ✕
dekoracja wnętrz   ✕
Elijah

  



Czas był spędzony fantastycznie zarówno dla jednej, jak i drugiej strony. Obojgu potrzebna była mała rozrywka, a i odpoczynek od spraw rodzinnych dobrze im zrobił. To, że Elijah dzisiaj wszystko przygotował, naprawdę zaimponowało kobiecie. Katherine kochała zdecydowanych i romantycznych mężczyzn, a Pierwotny idealnie się do nich zaliczał.
Uśmiechnęła się do niego bawiąc się kosmykami swoich włosów. Nie mogła oderwać od niego wzroku. Myśl, że mogłaby go stracić coraz bardziej ją paraliżowała. Już teraz nie wyobrażała sobie życia bez tego mężczyzny. Sprawiał, że z uśmiechem na twarzy wstawała każdego ranka, a jego głos koił każde jej zmartwienie.
- Kocham cię - powiedziała po krótkiej chwili ciszy uśmiechając się szeroko. Mogłaby to powtarzać w kółko i w kółko, a i tak żadne słowo nie oddałoby tego, co tak naprawdę czuje. Położyła głowę na jego torsie przymykając oczy.
- Zdecydowanie musimy to powtórzyć - zachichotała słodko poddając się jego pocałunkom. Leżeli jeszcze w takiej pozycji przez dłuższy czas co chwilę upijając wino. Czas mijał nieubłaganie, a oni powoli musieli wrócić do rzeczywistości i ruszyć do swoich domów. Pewne jes to, że spotkanie będzie powtórzone, może w innym miejscu i tym razem przy koncepcji Katherine.

2zt// <3
_________________
good vibes only

 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





ATTENTION, BITCHES!
Uwaga, uwaga! Jegomoście i drogie panie, pochodzący z odległych krain! Otóż ten gustowny (NIE KŁÓĆ SIĘ ZE MNĄ!) wygląd został dostosowany do przeglądarki Google Chrome, którą można sobie pobrać (ZA DARMO!) z internetów i cieszyć się idealnością ów forum (NIE KŁÓĆ SIĘ ZE MNĄ! ... bo mi będzie przykro :( )
SZANOWNI PARTNERZY!
Czy wiesz, że możesz zawrzeć z nami partnerstwo i cieszyć się darmowym iPhonem, który wyślemy Ci w przeciągu 7 dni? Nie? ... no to masz rację. iPhone'a nie dostaniesz (tym lepiej dla Ciebie, lol), ale co do partnerstwa to mówiłam prawdę - a ja zawsze mówię prawdę, bo jestem tabelką w stopce forum. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej KLIKEJ TUTEJ. #NOSCAM #YOLO