Dare or death?
Dare or Death? Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Sypialnia Vincenta
Autor Wiadomość
Rosalie Nightshade








INNE POSTACIE: Remy, Warr, Andy, Vicki


  
  
Wysłany: 26 Październik 2017   
  
Rosalie

  
30 lat/a    ✕
zielarka/detektyw   ✕
praca/ktoś jeszcze


Rosalie czuła podniecenia z każdą minutą i gorącą jakby Vincent ją dosłownie rozpalał płomieniem. Może tak to działoło? Lekko też się poruszała, więc też się zmęczyła. Oddychała co raz szybciej i szybciej. Czuła, ze zaraz dojdzie. Odczuwała, że rozpuszcza się przy czarowniku i jest jej wsoaniale. Od dawna nie czuła takiej przyjemności z seksu. Był to tak naprawdę drugi raz, ale liczony jako pierwszy, bo bardzo zmysłowy i owopulny. Nie traktowana była Rosalie jako zabawja. Miała poczucie ważno i że jest dla kogoś... piękna taka jaka jest. Miała nadzieję, że nie jest to przygodny seks i że brunet piwtòrzy to z nią jeszcze i nie zniknie z niej życia. Tego się bała, ze znòw zostanie sama i porzucona. Chciała jeszcze odkryć inne pozycje i doświadczyć zbliżenia z nikim innym jak Vincentem. Była pewna, że coś zaiskrzyło między innymi i że mężczyzna jest bardzo ważny dla niej. Choć kròtko go zna.
Doszła, a po pchnięciach niedługo i Vin doszedł. Nue chciała go puścił, bo czuła się błogo. Poza tym od razu odwzajemniła pocałunek z nieświadomą miłością do czarownika.
- Cieszę się, że pozwoliłeś mi doświadczyć kochania się z Tobą - przyznała gdy niechętnie go puściła swoimi nogami.
Gdy leżał obok niej Roska automatycznie przytuliła się do niego.
- Było niesamowicie, chciałabym to jeszcze powtòrzyć. Zgaduję, że znasz inne pozycje seksualne - mòwiąc to na policzkach blonki ukazały się rumieńce.
Pani Detektyw czuła się zmęczona, ale i... w siòdmym niebie. Nie chciała teraz odczepić się już od Vincenta chyba, że facet odgoni ją siłą.
Lekko kreśliła kòłka swoim paznokciem po jego zadbanym i płaskim brzuchu. Słyszała jak mu bije serce, jak oszalałe, a nie miarowe, ale powoli jej zdaniem się uspokajało.
- Tak szybko i łatwo mnie się nie pozbędziesz - powiedziała patrząc mu się w oczy.
Pòźniej znòw przytuliła się do jego piersi. Nie umiała powiedzieć, żeby jej nie opuszczał to chyba tyle z tym, że się nie pozbędzie wystarczy na dzień dzisiejszy.
Vincent nawet nie wiedział jak nią zawładnął, najbardziej jej sercem, ale zduszała to tłumacząc sobie, że tylko jej robi przysługę i chce mieć korzyść z niej nic więcej. Choć dawał jej do zrozumienia wcześniej, że jest zaiteresowany nią ona w to nie może jakoś uwierzyć. Zawsze była odpychana i ostatnio miała tylko seksualną przygodę nic więcej. Więc nie widziała tego czym niby Vincent mògł się zaiteresować. Była jak Kopciuszek, a nie raz jak Księżniczka, gdy ubrała sukienkę, a Vincent zawsze pozostanie Kròlewiczem, ktòry ma wszystko. Akurat jej dziś się udało i karoca z dyni zadziałała, ale czar niedługo pryśnie i się skończy... piękność chwili.
_________________


<img src="http://4.bp.blogspot.com/-58DIB_wyiK8/VLkPMPaXsEI/AAAAAAADZ6c/7bplnhin62w/s1600/butterfly11.png" style="width:70px; height:55px;margin-top:75px;margin-left:-350px;position:relative;">
<img src="https://www.purefandom.com/wp-content/uploads/2017/04/Lucifer-Love-Handles-Kisses.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:40px 0px 0px 0px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7654892b91317a53922a178a4ce78d55/tumblr_inline_oqxkdzd6vP1th17sc_540.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:0px 0px 40px 0px;">
<img src="http://1.bp.blogspot.com/-w6K0AoPPsjI/TpuW35bJ8WI/AAAAAAAAAow/gv9DwEXrSpw/s1600/butterfly18.png" style="width:65px; height:60px;margin-top:-165px;margin-left:340px;position:relative;">
<div style="width: 320px; line-height: 100%; color: #000;text-shadow: #E2CEA9 1px 1px 1px; font-family: Great Vibes; font-size: 25px; text-align: center;margin-top:-149px;margin-left:-31px;position: relative"> !!!DETECTIVE!!!<div style="width: 300px; line-height: 110%; color: #291E1C; font-family: arial; text-transform: uppercase; font-size: 8px; text-align: center;margin-top:107px;"> I try to break a secret spell.
In your eyes I feel the flames of love
 
   Podziel się na:  
Vincent Carter








Wysłany: 26 Październik 2017   
  
Vincent Carter

  

  
  
  
czarownik  ✕
33 lat/a    ✕
gromadzeniem bogactw   ✕
Whiskey i magia

  



Vincent nie wiedział co do niej czuł, na pewno nie był to przygodowy seks, który zazwyczaj uprawiał. Jego skamieniałe kawałki czegoś co kiedyś nazywało się sercem ponownie postanowiły się połączyć. Pierwszy raz jednak nie bał się tego uczucia. Być może to mu się wkrótce zmieni, ale czy to przez to, że przez tak długi okres był w Anastasii? Przejął jej... uczuciową stronę? Trudno powiedzieć, ponieważ nigdy nikt nie był tak długo w czyimś ciele. Może tak też działać ich ciągłe połączenie. Będzie musiał o tym dłużej pomyśleć kiedy indziej, w innych okolicznościach... samemu.
- Żartujesz? Nie masz za co dziękować. - powiedział z dużym uśmiechem obejmując ją za plecami. Chętnie teraz by sięgnął po butelkę z whiskey i nalał im po drinku, lecz czuł jak się do niego przytula, a nie chciał jej odrzucać. Pięć minut wytrzyma bez drinka, miejmy nadzieje.
- Jak to się mówi... ten pierwszy raz powinien być wyjątkowy, nasz pierwszy raz. Znam pozycje, o których ci się nawet nie śniło. - powiedział rozmarzonym głosem. Miał całą górę partnerek z wielu różnych stron świata i z każdą dokonywał "wymiany doświadczeń łóżkowych". Wróciło pełno dobrych wspomnień, o których wolałby nie opowiadać Rosalie. Niektóre aspekty przeszłości wolał zatrzymać dla siebie.
- Nawet nie mam zamiaru się ciebie pozbywać. Z tego co wiem to mamy łapać razem przestępców, czyż nie? - także spojrzał jej w oczy z lekkim uśmiechem.
 
   Podziel się na:  
Rosalie Nightshade








INNE POSTACIE: Remy, Warr, Andy, Vicki


  
  
Wysłany: 27 Październik 2017   
  
Rosalie

  
30 lat/a    ✕
zielarka/detektyw   ✕
praca/ktoś jeszcze


Popatrzyła na niego też uśmiechają się.
- Nie, mówię poważnie. Patrząc na Ciebie jesteś po prostu marzeniem każdej kobiety. Inteligenty, szarmancki, mający swoje zdanie i do tego jakże przystojny. Ciężko znaleźć taki ideał. Poza tym]zapewne masz i wady, ale to jak każdy znasz. Z mojej strony masz pełną akceptację - powiedziała i przy tym komplementy.
Tak uważała, więc to nie było kłamliwe słodzenie tylko czysta prawda. Od chwili kiedy ujrzała Vincenta spodobał jej się. No i co z tego, że jest bawidamkiem? Każdy ma jakieś wady, a jeśli chodzi o Roskę to jest pracoholizm.
To wszystko akurat w tej sprawie wyjaśnione.
Słysząc o tym trochę się podniosła na łokciu. Nawet zapomniała o tym, że jest golutka. Czuła się bardzo dobrze przy czarowniku i najważniejsze... bezpiecznie! A to już było coś!
- Mam nadzieję, że kiedyś wypróbujemy te pozycje - rzekła puszczając mu oczko.
Akurat teraz brunet mógł poznać inne oblicze blondynki. Takie... wyluzowane i nie profesjonalne związane z pracą. Poza tym dziewczyna cały czas pracuję nad sobą by być nie tyle kokietką, ale osobą pewną siebie i śmiałą, odważną pod wieloma względami.
Chwilę zamyśliła się, a jego słowa uświadomiły jej, że przecież zaproponowała mu współpracę.
- Tak mi dobrze, że zapomniałam o tym. Masz rację. Poza tym trzeba znaleźć tych gości i unieszkodliwić ich. Nie chce mieć nie wiadomo ile ofiar i morderców świadomych, albo nie. Tak czy siak ja i Ty będziemy musieli im wymierzyć sprawiedliwość - przyznała.
Przyglądała się Vincentowi. Nie mogła uwierzyć, że była w łóżku z takim boskim facetem jak czarownik.
_________________


<img src="http://4.bp.blogspot.com/-58DIB_wyiK8/VLkPMPaXsEI/AAAAAAADZ6c/7bplnhin62w/s1600/butterfly11.png" style="width:70px; height:55px;margin-top:75px;margin-left:-350px;position:relative;">
<img src="https://www.purefandom.com/wp-content/uploads/2017/04/Lucifer-Love-Handles-Kisses.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:40px 0px 0px 0px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7654892b91317a53922a178a4ce78d55/tumblr_inline_oqxkdzd6vP1th17sc_540.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:0px 0px 40px 0px;">
<img src="http://1.bp.blogspot.com/-w6K0AoPPsjI/TpuW35bJ8WI/AAAAAAAAAow/gv9DwEXrSpw/s1600/butterfly18.png" style="width:65px; height:60px;margin-top:-165px;margin-left:340px;position:relative;">
<div style="width: 320px; line-height: 100%; color: #000;text-shadow: #E2CEA9 1px 1px 1px; font-family: Great Vibes; font-size: 25px; text-align: center;margin-top:-149px;margin-left:-31px;position: relative"> !!!DETECTIVE!!!<div style="width: 300px; line-height: 110%; color: #291E1C; font-family: arial; text-transform: uppercase; font-size: 8px; text-align: center;margin-top:107px;"> I try to break a secret spell.
In your eyes I feel the flames of love
 
   Podziel się na:  
Vincent Carter








Wysłany: 29 Październik 2017   
  
Vincent Carter

  

  
  
  
czarownik  ✕
33 lat/a    ✕
gromadzeniem bogactw   ✕
Whiskey i magia

  



- Uważasz mnie za ideał? - zapytał się dość poważnie siadając na krawędzi łóżka. Tak... był zmuszony odrzucić jej przytulasa. Pokazał jej za to swoje plecy w całej okazałości, tym samym bliznę, która szpeciła jego super plecy. - Do ideału mi daleko. Jestem pijakiem, może i bogatym ale to nie zmienia tego faktu. Lubię alkohol, lubię stan po nim i dobrze się z tym czuje. Alkohol pomaga mi z moimi problemami, których jest dużo. Ha! Dużo... to za mało powiedziane, jest ich w kurwe wyjebane. - dodał, a następnie wstał z łóżka kompletnie goły, jednak nie interesowało go to. Mógł paradować z kutasem na wierzchu nawet i przez całe miasto, nic by to nie zmieniło.
- Jestem niczym więcej jak zajebistym czarownikiem, który uwielbia magię i alkoholizmy. Kiedyś byłem kimś innym, lecz teraz się zmieniłem. Nie wiem, czy to przez ciebie, czy przez kogoś innego, wiem tylko że jest to zmiana, którą akceptuje i jest mi z tym dziwnie. - powiedział nalewając jej, a także sobie whisky. Podał jej szklankę dobrego singiel molta. Oczywiście! Smak był ostry, bo w końcu był to alkohol 40 procent, ale za to smakował nieziemsko! Każdy znawca whisky był w stanie doznać ten niesamowity smak.
- Wypróbujemy moja droga, wypróbujemy... - powtórzył się specjalnie podając jej szklankę z alkoholem. Dziwnie mu było. Naprawdę.... zawsze czuł że Anastasia będzie jego przyjaciółką, ale że poczuł do Rosalie coś więcej i że mu to nie przeszkadzało, czy to było normalne? Miał mętlik w głowie. Nie wiedział co się w nim dzieje.
Słysząc jej kolejne słowa, wtedy dopiero doszedł do siebie.
- Wymierzyć sprawiedliwość. - powtórzył jej słowa. To rozeszło się po jego głowie jak dzwoń kościoła. Był gotowy na wymierzanie sprawiedliwości, w końcu jako jeden z niewielu wiedział co to znaczy. Położył się koło niej i wtulił się, a także... zasnął. Chciałby nastał nowy... wspaniały dzień.
 
   Podziel się na:  
Rosalie Nightshade








INNE POSTACIE: Remy, Warr, Andy, Vicki


  
  
Wysłany: 30 Październik 2017   
  
Rosalie

  
30 lat/a    ✕
zielarka/detektyw   ✕
praca/ktoś jeszcze


- Tak uważam Cię za ideał - potwierdziła.
Nawet nie pogniewała się jak odrzucił przytulanki Rosalie. Usiłowała zrozumieć, że zapewne miał jakiś powòd, że wstał.
Cała golutka podpełzła bliżej niego i po prostu pogłaskała jego plecy w szczegòlności tam gdzie miał blizny jakby po... skrzydłach? Czy czymś takim.
Słuchała bardzo uważnie co ma jej do powiedzenia.
- Nie mam pojęcia jakie masz problemy, ale w taki sposòb czyli przez picie uciekasz od nich podobnie jest ze mną tylko ja uciekam w pracoholizm. Uwielbiam swoje pracę, ale to odkłada się kosztem wszystkiego - wyznała.
Nightshade jakoś szybko otworzyła się do Vincenta i zaufała mu. Gdyby tak nie było, nie było jej tutaj teraz.
- Jeśli bym umiała to chciałabym Ci pomòc w rozwiązać Twoje problemy - dodała.
Patrzyła na Vin'a z podziwem gdy poszedł po alkohol. Dalej do niej nie dochodziło, że naprawdę nie dość, że piznała tak zacnego mężczyznę to kochała się z nim, a teraz prowadzi z nim tak ważną rozmowę dla ich obojga. Myśli że to sen i jak przebudzi się to będzie sama znòw w czterech ścianach w hotelu.
Zanim Rosia się napiła odparła na jego kolejne słowa:
- Myślę, że to jest nowość dla Ciebie i czujesz się skołowany. Może powinieneś to przemyśleć na spokojnie samemu
Po chwili napiła się łyka. Był to ostry smak, a zarazem mocny. Chyba dla prawdziwych facetòw. Jednak nie za szybko piła sobie delektując się tym nowym doznaniem jeśli chodzi o alkohole.
W końcu dopiła wszystko i położyła szklankę na stolik czy jakąś szafeczkę przy łòżku. Potem wślizglęła się do łòżka. Uśmiechnęła się szeroko do czarownika słysząc jego słowa. Cieszyło ją, że poważnie podchodzi do sprawy śledztwa.
- Choć do mnie, odpocznijmy - rzekła.
Przytuliła Vincenta do swojej piersi. Na pewno słyszy jak jej głośno i szybko przy nim bije serducho. Tak on oddziaływał na nią. Powoli zwalniało, bo tuliła go do siebie i też zasnęła. Jak nigdy... po prostu bez koszmaròw ktòre nawiedzały ją każdej nocy, że wstawała spocona i z krzykiem na ustach.
_________________


<img src="http://4.bp.blogspot.com/-58DIB_wyiK8/VLkPMPaXsEI/AAAAAAADZ6c/7bplnhin62w/s1600/butterfly11.png" style="width:70px; height:55px;margin-top:75px;margin-left:-350px;position:relative;">
<img src="https://www.purefandom.com/wp-content/uploads/2017/04/Lucifer-Love-Handles-Kisses.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:40px 0px 0px 0px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7654892b91317a53922a178a4ce78d55/tumblr_inline_oqxkdzd6vP1th17sc_540.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:0px 0px 40px 0px;">
<img src="http://1.bp.blogspot.com/-w6K0AoPPsjI/TpuW35bJ8WI/AAAAAAAAAow/gv9DwEXrSpw/s1600/butterfly18.png" style="width:65px; height:60px;margin-top:-165px;margin-left:340px;position:relative;">
<div style="width: 320px; line-height: 100%; color: #000;text-shadow: #E2CEA9 1px 1px 1px; font-family: Great Vibes; font-size: 25px; text-align: center;margin-top:-149px;margin-left:-31px;position: relative"> !!!DETECTIVE!!!<div style="width: 300px; line-height: 110%; color: #291E1C; font-family: arial; text-transform: uppercase; font-size: 8px; text-align: center;margin-top:107px;"> I try to break a secret spell.
In your eyes I feel the flames of love
 
   Podziel się na:  
Vincent Carter








Wysłany: 2 Listopad 2017   
  
Vincent Carter

  

  
  
  
czarownik  ✕
33 lat/a    ✕
gromadzeniem bogactw   ✕
Whiskey i magia

  



Przytulony do Rosalie zasnął szybko. Było mu ciepło, dobrze i przyjemnie. Dawno nie miał tak spokojnego snu. Mógł wypocząć. Od dłuższego czasu nie za dobrze mu się spało. Ciągle nawiedzały go koszmary, ale teraz? Był najspokojniejszym czarownikiem na ziemi.
Obudził się następnego dnia gdy słońce zaczęło wlatywać do sypialni przez zasłony. Zapowiadał się piękny dzień. Nie wstał od razu, zaczął przyglądać się Rosalie. Co było między nimi? Sam nie wiedział. Miał totalny mętlik w głowie. Nie radził sobie z uczuciami. Być może wynik spaczenia czarną magią, a może chodziło o coś innego. Trudno powiedzieć.
Vincent postanowił wstać z łóżka. Oczywiście zrobił to po cichu i delikatnie aby jej nie obudzić. Chciałaby sobie dobrze pospała, zasłużyła na trochę odpoczynku. Po tym gdy stał skierował się do łazienki aby wziąć szybki prysznic. Ubrał się w szlafrok i ruszył do kuchni. Zrobił dwie kawy i postanowił przygotować śniadanie. Co? Zdziwko? Tak, Vincent umiał gotować i był w tym bardzo dobry, nie chwaląc się za dużo. Wydawało mu się, że każdy czarownik powinien opanować tą sztukę. Postanowił zrobić tosty z mozzarellą, pomidorem i szynką. Nie zajęło mu to dużo czasu, nie chciał zostawiać za długo Rose samej, bo jeszcze zgubiłaby się w jego domu. Wszystko zapakował na tacę i ruszył w kierunku swojej sypialni. Był niesamowicie głody, więc podejrzewał, że Rose także.
 
   Podziel się na:  
Rosalie Nightshade








INNE POSTACIE: Remy, Warr, Andy, Vicki


  
  
Wysłany: 3 Listopad 2017   
  
Rosalie

  
30 lat/a    ✕
zielarka/detektyw   ✕
praca/ktoś jeszcze


Rosalie tak dobrze się spało. Czuła ciepło i miękkość skóry Vincenta. Wyczuła też jego piękny zapach. Co z tego, że namęczył się uprawiając z nią seks...To było niesamowite przeżycie i blondynka nie ma zamiaru o tej niesamowitej nocy zapomnieć.
Co z tego, że była jedna z wielu? Wierzyła w zapewnienia czarownika. Będzie potem myśleć o konsekwencjach jeśli ją oszukał.
Nawet nie wiedziała kiedy wstał. Dziś była sobota i miała wolne. Dyżur miał Warrick. Spała dalej i było jej przytulnie, nawet jeśli przytulała się nie do bruneta, a jego poduszki. Nie wiedziała o tym, że już wstała, a ona jeszcze chrapie...
Obudził ją dopiero zapach tostów. Zdążyła wstać i założyć koszulę Vincenta, Wskoczyła z powrotem do jego łoża. Nie będzie przecież zwiedzać domu bez właściciela by się zgubiła prawda?
Gdy zobaczyła bruneta na jej twarzy ukazał się anielski uśmiech.
Nie dorwała się do jedzenia, tylko najpierw wyszła z łóżka i wspięła się na palce i... pocałowała go w usta, Chciała wyrazić nie tylko wdzięczność, ale swoje wszystkie uczucia do niego.
Właśnie, a co czuła. Coś jakby zadurzenie i namiętność. Nie wiedziała o tym, że jest w stanie go pokochać. Oddać mu się całym sercem i duszą i ze zrobi dla niego wszystko i to dosłownie. Teraz też czuła mętlik, więc Vincent z takim uczuciem nie był sam, ale inaczej odczuwa to kobieta, a inaczej mężczyzna. Poza tym Rosia jest tylko człowiek, a on potężnym czarownikiem, Gdzie ona może się równać do niego...
Siadając na łożu wzięła go za rękę.
- Dziękuję Ci za tą noc. Jest ona naprawdę ważna dla mnie i nigdy tego przeżycia nie zapomnę. Poza tym jak się spało? - zapytała.
Martwiła się o niego. Jakby nie patrzył jest ważny dla niej, a nie tylko jako szef. Nawet nie wiedziała czy traktuje go jako kochanka czy kogoś więcej, chyba to drugie.
- Wyglądasz na wyspanego i szczęśliwego - powiedziała.
_________________


<img src="http://4.bp.blogspot.com/-58DIB_wyiK8/VLkPMPaXsEI/AAAAAAADZ6c/7bplnhin62w/s1600/butterfly11.png" style="width:70px; height:55px;margin-top:75px;margin-left:-350px;position:relative;">
<img src="https://www.purefandom.com/wp-content/uploads/2017/04/Lucifer-Love-Handles-Kisses.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:40px 0px 0px 0px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7654892b91317a53922a178a4ce78d55/tumblr_inline_oqxkdzd6vP1th17sc_540.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:0px 0px 40px 0px;">
<img src="http://1.bp.blogspot.com/-w6K0AoPPsjI/TpuW35bJ8WI/AAAAAAAAAow/gv9DwEXrSpw/s1600/butterfly18.png" style="width:65px; height:60px;margin-top:-165px;margin-left:340px;position:relative;">
<div style="width: 320px; line-height: 100%; color: #000;text-shadow: #E2CEA9 1px 1px 1px; font-family: Great Vibes; font-size: 25px; text-align: center;margin-top:-149px;margin-left:-31px;position: relative"> !!!DETECTIVE!!!<div style="width: 300px; line-height: 110%; color: #291E1C; font-family: arial; text-transform: uppercase; font-size: 8px; text-align: center;margin-top:107px;"> I try to break a secret spell.
In your eyes I feel the flames of love
 
   Podziel się na:  
Vincent Carter








Wysłany: 7 Listopad 2017   
  
Vincent Carter

  

  
  
  
czarownik  ✕
33 lat/a    ✕
gromadzeniem bogactw   ✕
Whiskey i magia

  



Myślał, że zdąży wrócić zanim Rosalie się obudzi. Zapowiadał się dość spokojny i miły dzień. Dawno nie miał "miłego" dnia. Zazwyczaj były szalone, spontaniczne i często niebezpieczne. Dzisiaj? Nie wiedział co się wydarzy, ale na pewno będzie miło.
- Hm... dzień dobry. - odpowiedział tylko odwzajemniając jej pocałunek gdy do niego przyszła. Nie spodziewał się takiego miłego przywitania. Miał już tyle przeróżnych powitań, że spodziewał się wszystkiego tylko nie tego. Nawet przeszło mu gdzieś przez myśl, że Rosalie stwierdziła, że jednak nie tego szuka i uciekła przez okno. Bywało tak, nie raz. Teraz jednak było inaczej.
Postawił tace z jedzeniem, a także kawą na stół, po czym usiadł na sobie.
- Pewnie jesteś głodna, wcinaj. Nie wiedziałem jaką kawę pijesz więc zrobiłem Late. - powiedział z lekkim uśmiechem, biorąc za swoją filiżankę i wziął większy łyk. Musiał przyznać, że wyszła mu nawet dobra. Być może dlatego, że teraz się starał? Może. Któż to wie. On na pewno nie.
- Nie masz za co dziękować. Było świetnie. Spało mi się wyśmienicie. Od dawna tak się nie wyspałem. - przeciągnął się, żeby rozprostować trochę mięśnie. Nie był w ogóle zmęczony, a wręcz tryskał energią. Któż by myślał, że seks tak dobrze wpływa na organizm człowieka.
- Bo taki jestem. Jakie masz plany na dzisiaj? - dodał, a po czym ugryzł tosta. Musiał coś zjeść bo zgłodniał.
 
   Podziel się na:  
Rosalie Nightshade








INNE POSTACIE: Remy, Warr, Andy, Vicki


  
  
Wysłany: 7 Listopad 2017   
  
Rosalie

  
30 lat/a    ✕
zielarka/detektyw   ✕
praca/ktoś jeszcze


Widać, że oboje bali się, że zostaną sami. To chyba fajnie, że czuli się dobrze w swoim towarzystwie prawda?
Słysząc jego stwierdzenie uśmiechnęła się.
- Jak wilk, a Latte bardzo lubię, więc trafiłeś poza tym jakie pyszności zrobiłeś. Bym oprawiła w ramki, bo pewnie mają te tosty nieziemski smak - odparła dająxc przy tym pochwałę.
Popiła kawę, bardzo jej spakowała.
- Nie myślałam, że potrafisz zrobić śniadanie, jestem pod wrażeniem - powiedziała.
Roska pomyślała najpierw, że to sen, a potem, że jeśli prawda to będzie musiała iść z tego domu bo dla Vincenta może być tylko przyjemność czy przygoda na jedną noc. Còż pewnie by to ztozumiała, bo przecież kobiet to może mieć napęczki. Dalej nie mogła poukładać co spodobało mu się w blondynce. Po prostu pokazała jaka jest i tyle..
- Tak samo wyspałam się, po śmierci siostry męczą mnie koszmary - przyznała.
Zastanowiła się zanim odpowiedziała.
- Dzisiaj mam dzień wolny, to jak byś chciał to mogę zostać z tobą - powiedziała.
Wzięła kanapkę i zaczęła. Jej rozmażona mina mòwiła wszystko. Tost był nieziemski!
_________________


<img src="http://4.bp.blogspot.com/-58DIB_wyiK8/VLkPMPaXsEI/AAAAAAADZ6c/7bplnhin62w/s1600/butterfly11.png" style="width:70px; height:55px;margin-top:75px;margin-left:-350px;position:relative;">
<img src="https://www.purefandom.com/wp-content/uploads/2017/04/Lucifer-Love-Handles-Kisses.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:40px 0px 0px 0px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7654892b91317a53922a178a4ce78d55/tumblr_inline_oqxkdzd6vP1th17sc_540.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:0px 0px 40px 0px;">
<img src="http://1.bp.blogspot.com/-w6K0AoPPsjI/TpuW35bJ8WI/AAAAAAAAAow/gv9DwEXrSpw/s1600/butterfly18.png" style="width:65px; height:60px;margin-top:-165px;margin-left:340px;position:relative;">
<div style="width: 320px; line-height: 100%; color: #000;text-shadow: #E2CEA9 1px 1px 1px; font-family: Great Vibes; font-size: 25px; text-align: center;margin-top:-149px;margin-left:-31px;position: relative"> !!!DETECTIVE!!!<div style="width: 300px; line-height: 110%; color: #291E1C; font-family: arial; text-transform: uppercase; font-size: 8px; text-align: center;margin-top:107px;"> I try to break a secret spell.
In your eyes I feel the flames of love
 
   Podziel się na:  
Vincent Carter








Wysłany: 11 Listopad 2017   
  
Vincent Carter

  

  
  
  
czarownik  ✕
33 lat/a    ✕
gromadzeniem bogactw   ✕
Whiskey i magia

  



Rozsiadł się wygodnie na kanapie i zaczął wcinać tosta, popijając przy tym kawą. Brakowało mu takiego spokojnego śniadania, zwłaszcza z osobą, którą lubił.
- To nic takiego wyjątkowego. Spróbowałabyś moich zrazów, to na pewno straciłabyś dla mnie głowę. - zaśmiał się pod nosem i jadł dalej śniadanie. Tak... gotował - jak najbardziej się chwaląc - to nawet dobrze. Vincent nie należał do skromnych osób. Dobrze znał się na swoich umiejętnościach, a także jak potężny jest i nie próbował być skromny.
- Zawsze mnie uczono, że magia wzięła się z kuchni. Gotowanie pomaga w opanowaniu podstaw, a także uczy o naturze magii. Za pomocą różnych składników można dojść do takiego samego rezultatu. - tak go uczono. Musiał przyznać, że Carterowie bardzo dobrze szkolili swoich członków. Uczyli się nie tylko samych zaklęć, ale jak zaklęcia tworzyć, jak dojść do upatrzonego celu bez znajomości drogi.
- Cieszę się, że się wyspałaś. - powiedział z dużym uśmiechem kończąc swoją kawę. Odłożył filiżankę na tacę. - A co chciałabyś porobić? - zapytał się, ponieważ nie miał żadnego dzisiaj planu i nie wiedział co mogliby robić.
 
   Podziel się na:  
Rosalie Nightshade








INNE POSTACIE: Remy, Warr, Andy, Vicki


  
  
Wysłany: 13 Listopad 2017   
  
Rosalie

  
30 lat/a    ✕
zielarka/detektyw   ✕
praca/ktoś jeszcze


Rosalie słuchała Vincenta z ciekawością. Nie miała pojęcia, że gotowanie idzie w parze z czarowaniem.
- Mam nadzieję, że coś dobrego ktòregoś razu mi ugotujesz - powiedziała.
Widać była, że blondynka w jakiś sposòb promieniała. Oboje nie zdawali sobie sprawy, że Pani Detektyw już dla niego straciła głowę tylko się broni przed tym uczuciem.
Zastanawiała się nad tym co mogliby dziś porobić. Miała w głowie wiele pomysłòw, ale jeden utkwił jej bardzo głęboko. Na samą myśl aż się zaczerwieniła.
Wstała podchodząc do niego i gdy zjadł tosta z gelracją siadła okrakiem nu na kolana.
- A nie możemy trochę tutaj zostać, a pòźniej możemy iść na spacer, nad jezioro, a pòźniej na zakupy gdzie z produktòw byś coś wyczarował pysznego do jedzenia?
Co Ty na to Vincencie?
- mòwiąc to delikatnie wymòwiła jego imię.
Potem pogłaskała jego policzek, ktòry był przywdziany w zarost. Kuł to fakt, ale to jej się podobało, bo jest bardzo z tym męski. Wpatrywała się w jego kasztanowe oczy.
_________________


<img src="http://4.bp.blogspot.com/-58DIB_wyiK8/VLkPMPaXsEI/AAAAAAADZ6c/7bplnhin62w/s1600/butterfly11.png" style="width:70px; height:55px;margin-top:75px;margin-left:-350px;position:relative;">
<img src="https://www.purefandom.com/wp-content/uploads/2017/04/Lucifer-Love-Handles-Kisses.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:40px 0px 0px 0px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7654892b91317a53922a178a4ce78d55/tumblr_inline_oqxkdzd6vP1th17sc_540.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:0px 0px 40px 0px;">
<img src="http://1.bp.blogspot.com/-w6K0AoPPsjI/TpuW35bJ8WI/AAAAAAAAAow/gv9DwEXrSpw/s1600/butterfly18.png" style="width:65px; height:60px;margin-top:-165px;margin-left:340px;position:relative;">
<div style="width: 320px; line-height: 100%; color: #000;text-shadow: #E2CEA9 1px 1px 1px; font-family: Great Vibes; font-size: 25px; text-align: center;margin-top:-149px;margin-left:-31px;position: relative"> !!!DETECTIVE!!!<div style="width: 300px; line-height: 110%; color: #291E1C; font-family: arial; text-transform: uppercase; font-size: 8px; text-align: center;margin-top:107px;"> I try to break a secret spell.
In your eyes I feel the flames of love
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





ATTENTION, BITCHES!
Uwaga, uwaga! Jegomoście i drogie panie, pochodzący z odległych krain! Otóż ten gustowny (NIE KŁÓĆ SIĘ ZE MNĄ!) wygląd został dostosowany do przeglądarki Google Chrome, którą można sobie pobrać (ZA DARMO!) z internetów i cieszyć się idealnością ów forum (NIE KŁÓĆ SIĘ ZE MNĄ! ... bo mi będzie przykro :( )
SZANOWNI PARTNERZY!
Czy wiesz, że możesz zawrzeć z nami partnerstwo i cieszyć się darmowym iPhonem, który wyślemy Ci w przeciągu 7 dni? Nie? ... no to masz rację. iPhone'a nie dostaniesz (tym lepiej dla Ciebie, lol), ale co do partnerstwa to mówiłam prawdę - a ja zawsze mówię prawdę, bo jestem tabelką w stopce forum. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej KLIKEJ TUTEJ. #NOSCAM #YOLO