Dare or death?
Dare or Death? Strona Główna



Poprzedni temat «» Następny temat
Ścieżka
Autor Wiadomość
Katherine Pierce








Wysłany: 2 Wrzesień 2017   
  
Katherine

  

  
  
  
wampir  ✕
19 lat/a    ✕
dekoracja wnętrz   ✕
Elijah

  



Przytaknęła na słowa kobiety. Może i była młodym wampirem, ale z tego co zauważyła, to dobrze sobie radziła. No przynajmniej z Remy'm, który swoją drogą mógł ją zabić jednym ruchem zważając na jego wiek. Katherine wywróciła oczami nie ruszając się jednak z miejsca.
- Zauważyłam, że świetnie sobie radzisz, ale radzę uważać na niego, bo z wyłączonymi uczuciami prędzej czy później cię zaskoczy i zabije - zwróciła się do Freyi i nie było to wcale ironiczne ani cyniczne spostrzeżenie. Bardziej chciała ją ostrzec, bo w końcu szkoda nowych wampirzyc w mieście. Trzeba chronić nowe osoby, bo jeśli zostaną szybko wybite, to świat nadnaturalny może mieć małe problemy. Nigdy nie wiadomo, kiedy trzeba się będzie zjednoczyć. Ostatnio w Mystic Falls dzieją się dziwne rzeczy i chyba każdy już wiedział, że dzieje się coś niedobrego.
- Oh przerwałam ci? Bardzo mi przykro - udała smutek prychając. - Przechodziłam sobie obok, nie wolno mi? - już chciała parsknąć śmiechem, kiedy usłyszała dalszą wypowiedz Remiego. Jaki Klaus do cholery? On sobie z niej żarty robił czy jak? Nie ukryła swojego zdziwienia kręcąc głową.
- Co ty pieprzysz.. Jaki Klaus? Czy ty słyszysz w ogóle co mówisz? - zapytała patrząc na niego jak na szaleńca.
- Widzisz? Mówiłam ci, że jest szalony - tu zwróciła się do Freyi.
_________________
good vibes only

 
   Podziel się na:  
Freya Krigerson








INNE POSTACIE: AA, FA, RN


  
  
Wysłany: 2 Wrzesień 2017   
  
Freya

  
24 lat/a    ✕
Była łowczyni...   ✕
Co to jest miłość?


Znowu poczuła zapach jego krwi i aż zrobiła krok w jego stronę. Oooj kusząco pachniał i to bardzo, ale się opanowała. Ugryzła się w język i dała radę się na niego nie rzucić. Słuchała tej jakże ciekawej wymiany zdań. Ta dwójka miała ewidentnie ze sobą na pieńku, ciekawe tylko o co poszło. Freya wielu ciekawych informacji się dowiedziała, jak tego że teraz Piercowa bujała się z pierwotnymi, a nie tylko z marnym Salvatore. Oj... chore towarzystwo chore.
- Z wyłączonymi uczuciami? - powiedziała zdziwiona patrząc na wampirzycę, a potem na wampira. NI jak nie łapała tego że można sobie wyłączyć emocje. Przyjrzała się uwaznie Remiemu... a więc był rozpruwaczem. Był szalony i nieobliczalny i ewidentnie miał jakiś problem do wampirzycy. Freya się już trochę zdenerwowała.
- Szalony czy nie szalony, wie coś o moim bracie... - powiedziała najpierw patrząc na wampirzycę, a potem na wampira. Nie zapominajmy o tym, że młoda wampirzyca była łowczynią i to piekielnie dobrą, o czym wiedział tylko on, ale... raczej nie mógł się spodziewać tego co mu zrobiła. Wykorzystała to że skupił się na Katherinie, a ona się pojawiła przy nim i wbiła mu w ramię strzykawkę podając mu od razu sporą dawkę werbeny. Nawet jeśli Remy szybko zareagował, to skoncentrowana dawka zadziałała.
- A teraz powiesz mi, co wiesz o moim bracie. - warknęła na niego dominująco.
- A ty możesz iść jeśli chcesz... chyba że chcesz go bronić. - zwróciła się do wampirzycy.
_________________
Freya Kaysa Krigerson
You don't own me
I'm not just one of your many toys
You don't own me
Don't say I can't go with other boys
[mru]
 
   Podziel się na:  
Remy Moonlight








INNE POSTACIE: Rosalie, Warr, Andy, Vicki


  
  
Wysłany: 2 Wrzesień 2017   
  
Remy

  
25 lat/a    ✕
zabijaniem   ✕
Rozwodnik, krew


Przeklęta Katherina zawsze musi przyjść w nieodpowiednim momencie i przez nią Remy ma same kłopoty, zaczynając od życia jako człowiek, a kończąc na ślubie z nią i rozwodzie. Co za Pandora jedna!
- To już nie pamiętasz? Wolałaś go i pewnie już masz następnego kochanka - odparł z przekąsem.
Miał na to wszystko wyjebane. Kol widać zrobił swoje i udało mu się.
Zanim się Moonlight obejrzał, a był zajęty konwersacją z Kath. Poczuł ukucie igły i pieczący ból w całym organizmie jakby coś go paliło od środka. Wykrzywił usta w bólu, ale zaraz przybrał znów pokerową twarz. Ból powoli mijał.
- Nie baw się ze mną w takie sztuczki, wampi-łowczynio. To na mnie nie działa. Poza tym nic Ci nie powiem, więc spierdalaj - odrzekł i cisnął z oczu piorunami w Freykę.
A skąd takie przypuszczenie? Poza tym Kath nawet nie wiedziała, że Rem ma w swoim domu człowieka i już mieszka z tą dziewczyną miesiąc i włos jej z głowy nie spadł. To ma włączone uczucia, tylko takie gra z wyłączonymi. Jak dała się nabrać na to Katherina Pierce to musi być naprawdę świetny.
_________________

I'M A MONSTER




Would you love a monsterman? Could you understand the beauty of the beast. I would do it all for you, would you do it all. Do it all for me.


 
   Podziel się na:  
Katherine Pierce








Wysłany: 2 Wrzesień 2017   
  
Katherine

  

  
  
  
wampir  ✕
19 lat/a    ✕
dekoracja wnętrz   ✕
Elijah

  



No proszę. Freya coraz bardziej imponowała Katherine. To, że była waleczna oraz sprytna zbierało kolejne plusy, a wampirzyca lubiła takie osoby. Nie cierpiała za to biednych i pokrzywdzonych przez życie osób, które cały czas się żalą, a nie potrafią zarobić kroku do przodu i ruszyć dalej. To prawda, że Katherine miała w swoim życiu wiele ciężkich sytuacji, ale potrafiła się podnieść i żyć dalej.
- Brawo. Masz temperament. Mało tutaj taki osób - odparła z nieukrywanym podziwem, kiedy to kobieta wbiła mężczyźnie werbene. Może i nie było to najlepsze wyjście, bo wampir mógł ją zaatakować, ale odwaga swoje robiła.
- Przestań pierdolic głupoty. Dobrze wiesz, że jestem z Elijah, nie Klausem - wywróciła oczami zakładając dłoń na biodrze. Jak na razie nie zamierzała ruszać się z miejsca. Nigdy nie wiadomo czy jej byłemu mężowi nie odbije i nie zrobi krzywdy tej wampirzycy, a naprawdę o dziwo szkoda by jej było. Rzadko kiedy Katherine spotykała takie osoby i pewnie żal by było gdyby Remy coś jej zrobił.
- No proszę, widzę że nuz nawet nie masz w sobie dżentelmena skoro tak traktujesz kobietę - odniosła się do jakże "miłego" pożegnania Freyi przez wampira.
_________________
good vibes only

 
   Podziel się na:  
Freya Krigerson








INNE POSTACIE: AA, FA, RN


  
  
Wysłany: 2 Wrzesień 2017   
  
Freya

  
24 lat/a    ✕
Była łowczyni...   ✕
Co to jest miłość?


Werbena nie zadziałała tak jak na to liczyła Freya. Powinien paść w bólu i męczarniach a nie stać i jeszcze na nią warczeć.
- O nie. Najpierw mi wszystko powiesz, potem może dam ci spokój. I nie zmuszaj mnie... żebym znalazła coś co na ciebie zadziała. A uwierz mi nawet nie wiesz jaka jestem kreatyna.- warknęła wkurwiona na niego coraz bardziej stając mu na przeciwko. Freya ni jak się go nie bała, nawet jak warczał i ciskał piorunami z oczu w nią.
- I jak jestem Freya. - mruknęła już w ogóle rozjuszona. Krigerson ani na moment nie opuszczała gardy. Nie ufała wampirowi, a to że nie zareagował na werbenę tylko ją utwierdziło w tym, że coś z nim było nie tak i to bardzo. Wampirzyca spojrzała na Katherinę z zaciekawieniem i nieco się uśmiechnęła.
- Nie jestem stąd, dlatego jestem normalna. - powiedziała zadowolona z tego, że ktoś ją pochwalił, a potem dowiedziała się czegoś ciekawego. No proszę Elijah, który ją stworzył był z Katheriną. No no...z decydowanie Piercowa się dobrze bawiła. Uśmiechnęła się nieco pod nosem, ciekawa jak to się potoczy.
_________________
Freya Kaysa Krigerson
You don't own me
I'm not just one of your many toys
You don't own me
Don't say I can't go with other boys
[mru]
 
   Podziel się na:  
Remy Moonlight








INNE POSTACIE: Rosalie, Warr, Andy, Vicki


  
  
Wysłany: 3 Wrzesień 2017   
  
Remy

  
25 lat/a    ✕
zabijaniem   ✕
Rozwodnik, krew


Ta cała zabawa zaczęła wkurwiać Remy'iego. Jeszcze dwie na jednego? Co to za polityka? Niby Katherina tak go kochała i kocha, a tak śmie się do niego odzywać!
- Miałem nadzieję, że dalej mnie kochasz, choć wybrałaś Pierwotnego. Dochodzę do wniosku, że to, że mnie kochasz to jedno wielkie kłamstwo. Miałem nadzieję, że zostaniemy przyjaciółmi, ale nie zostawiasz mi wyboru... - rzekł ze smutkiem.
Nie chciał tego robić, ale koniec dobrego Moonlight'a. Skończyło się za każdym razem jak spotyka Kath, ona go ocenia, rani, nigdy nie jest miła. A on zawsze nie chciał jej zranić. Choć Kol mu namieszał w głowie nie da się pomiatać.
Z wampirzą szybkością był już przy Katherinie.
- Przepraszam, nie wtrącaj się - odrzekł.
Przez tą krótką chwilę Pierce mogła ujrzeć bruneta z emocjami, które przecież dalej miał!
Po chwili skręcił jej kark. Powoli położył bezwładne ciało wampirzycy na ziemi.

Odkręcił się do blondynki.
- Dalej chcesz się bawić? - zapytał groźnie.
Jego oczy znów pociemniały. Nie miał zamiaru już cackać się. Jeśli będzie trzeba skręci kark i łowczy-wampirowej.
Zaraz był już przy niej i boleśnie wykręcił jej ręce do tyłu. Nie zdążyła zareagować choć była młodym wampirem Remu jest starszy i doświadczony. Więcej rzeczy widział i śmierci niż ona.
- Mam Cię wziąć na tortury? Tego chcesz? - zapytał.
- Starałem się być miły, ale nie dałaś mi wyboru, ani Ty ani Katherina - odrzekł.
_________________

I'M A MONSTER




Would you love a monsterman? Could you understand the beauty of the beast. I would do it all for you, would you do it all. Do it all for me.


 
   Podziel się na:  
Freya Krigerson








INNE POSTACIE: AA, FA, RN


  
  
Wysłany: 3 Wrzesień 2017   
  
Freya

  
24 lat/a    ✕
Była łowczyni...   ✕
Co to jest miłość?


Okey teraz już wierzyła wampirzycy, że ten jest szalony i bez cienia zawahania był gotowy skręcić komuś kark. Freya słuchała tego co mówił do Piercowej Remy. A więc.. byli kiedyś razem, a ona wybrała Elijaha. Boże... tych pierwotnych naprawdę należało trzymać w trumnach bo rujnowali wszystkim dookoła życia.
Krigerson tak skupiła się na analizowaniu tego, co powiedział wampir i zrobił z Katheriną, że nie zarejestrowała momentu gdy ten pojawił się za nią i wykręcił jej rękę. Freya warknęła i wygięła się na tyle, by jak najbardziej się dało zniwelować ból jaki czuła. Szarpnęła się nieco, ale zaraz po tym cała do niego przylgnęła, by nie ciągnął jej za rękę.
- Słuchaj... nie wiem co jest między tobą a nią, ani co było ale... wiesz coś o moim bracie... musisz coś wiedzieć... - syknęła i oparła głowę o jego klatkę piersiową. Cała się spinała. Wściekłość i bezradność od niej wręcz buchała, nie podobało jej się to, że ją tak trzymał.
- Nie chce... - mruknęła. Tortury... tortury... Remy i tortury, coś jej to mówiło, napawało ją jakimś lękiem. Nie chciała przecież znowu trafić do jego sekretnego pokoju!
_________________
Freya Kaysa Krigerson
You don't own me
I'm not just one of your many toys
You don't own me
Don't say I can't go with other boys
[mru]
 
   Podziel się na:  
Remy Moonlight








INNE POSTACIE: Rosalie, Warr, Andy, Vicki


  
  
Wysłany: 18 Wrzesień 2017   
  
Remy

  
25 lat/a    ✕
zabijaniem   ✕
Rozwodnik, krew


Remy patrzył się na nią teraz już ze zmrużonymi oczami.
- Bardzo dobrze, że nie wiesz. To nie Twoja sprawa. Powinienem Cię zabić... jednakże będę litościwy, a to rzadko się zdarza, więc bądź wdzięczna - zaczął.
Po chwili złamał jej boleśnie rękę.
- Może wiem, ale... nie powiem. Mam to gdzieś... Nic nie muszę wiedzieć - przyznał.
Po chwili kopnął ją w piszczel łamiąc go.
- Nie pójdziesz za mną, bo musisz najpierw nastawić kości. Nie szukaj mnie! - odrzekł.
Jednakże Remy nie przewidział, że wypadnie mu wizytówka z jego numerem telefonu. Mianowicie było tam napisane, że tworzy obrazy swoje i na zamówienie.

z/t
_________________

I'M A MONSTER




Would you love a monsterman? Could you understand the beauty of the beast. I would do it all for you, would you do it all. Do it all for me.


 
   Podziel się na:  
Hades Cartwright









  
  
Wysłany: 14 Listopad 2017   
  
Hades

  
29 lat/a    ✕
śledzeniem ludzi   ✕
Only Whisky


#1
Czy ja znowu śnię? Czy znowu przeżywam ten cholerny koszmar na nowo i tym razem już w ogóle nie mogę się z niego obudzić? Chciałbym nie pamiętać. Chciałbym zatracić się w wiecznym mroku, niż walczyć z wewnętrzną bestią, która doprowadziła do rozbicia mojej rodziny. Do rozszarpania na strzępy rodzicieli bez żadnego wahania. Już chyba na zawsze będę błądzić w cierpieniu, już zawsze będę miał wrażenie jak gdyby to wszystko wydarzyło się wczoraj..
Los ma to do siebie, że rządzi się własnymi prawami i nigdy nie wiadomo, co Cię w życiu wówczas spotka. Sam Hades nie miał pojęcia, że wszystko tak bardzo się skomplikuje, iż nagle wyląduje w takim miejscu jak Mystic Falls. Urodził się w Londynie i tam widział siebie do samego końca, a jednak przeznaczenie skierowało go tu, a raczej chęć ucieczki przed tym, co niechciane.. Co wywoływało w nim tylko jeszcze większy ból, którego nie potrafił dłużej znieść.. W tym mieście przynajmniej nie tylko on mierzył się z własnymi demonami. Nie tylko on miał krew na rękach oraz mroczne tajemnice, jakie naprawdę głęboko ukrywał. Tutaj może przynajmniej się odnajdzie wśród innych popaprańców, wśród innych istot nadnaturalnych, o których słyszał. z pewnych źródeł.
Minął dopiero tydzień odkąd się tutaj wprowadził, zatem nie zaznajomił się jeszcze tak dobrze z całym tym miastem, jego historią oraz obyczajami, niemniej czuł się tu dobrze. W końcu gdzieś pasował i choć to już nie wielki Londyn, w którym się urodził, poznawał świat, przeżywał pierwsze rozterki egzystencjalne oraz miłostki, tak nie miał tutaj żadnych wspomnień związanych z rodziną. Pozostało jedynie to co w jego głowie, ale z tym mierzyć będzie się aż do końca swoich dni. Dzisiaj próbował odepchnąć wszystko za pomocą długiego spaceru. Wyprawy, która wręcz doprowadziła go w nieznane miejsca i nic dziwnego, że po jakimś czasie się zgubił. Błądził na oślep, próbując dotrzeć do mieszkania. Zamiast jednak jakiegoś drogowskazu, dostał od losu piękną blondynkę, na jaką wpadł przypadkowo. - Wybacz. Zagapiłem się. - Mruknął szybko w ramach przeprosin za nagłe zderzenie.
 
   Podziel się na:  
Rosalie Nightshade








INNE POSTACIE: Remy, Warr, Andy, Vicki


  
  
Wysłany: 15 Listopad 2017   
  
Rosalie

  
30 lat/a    ✕
zielarka/detektyw   ✕
praca/ktoś jeszcze


/Po grze z Vincentem/

Rosalie była zadowolona jak nigdy dotąd. Jednakże musiała wrócić do normalności. Jej bajka z czarownikiem szybko się skończyła. Nie to, że nie będzie go widziała, ale obawiała się, że po prostu już nie będzie chciał jej dotknąć i łączyć ją i jego będą tylko sprawy biznesowe w pracy. Poza tym jeszcze musiała uprzedzić Andy'iego i Marcusa, że będzie jeszcze ktoś z nimi pracował, Nie wiedziała czy ta trójka mężczyzn się dogada ze sobą, ale miała taką nadzieję. Smutno było jej, że partner śledczy blondynki Warrick odszedł i już nie wróci. Miała jednak kontakt z nim.
Trochę zamyślona przemierzała park. Już sobie upatrzyła miejsce gdzie będzie siedzieć, a tu buum... ktoś na nią wpadł.
Miała już ryknąć, że na funkcjonariusza policji się nie wpada, ale była raczej Panią Detektyw bez munduru, incognito.
- Nic się nie stało, ale następnym razem niech Pan uważa - przyznała.
Tak naprawdę Rosia prawie wszystkich znała tutaj.
- Zgaduję, że Pan nie jest stąd - wypaliła.
Taka kobieca intuicja.
Patrzyła się na mężczyznę musiała przyznać, że naprawdę jest przystojny. Jednakże jak na razie w głowie siedział jej Vincent, nie tak dosłownie, ale myślała prawie cały czas o nim. Po prostu się zakochała, ale nie przyzna się do tego, że zależy kobiecie na tym tajemniczym czarodzieju i wiele starszym od niej. Jednak to dziewczynie nie przeszkadza.
Znów się zamyślała i na jej ustach ukazał się dość głupi uśmiech, była w końcu szczęśliwa i promieniała z radości.
- Może usiądziemy i porozmawiamy? - zapytała nieznajomego.
Nawet się nie krępowała, a to ciekawe...
_________________


<img src="http://4.bp.blogspot.com/-58DIB_wyiK8/VLkPMPaXsEI/AAAAAAADZ6c/7bplnhin62w/s1600/butterfly11.png" style="width:70px; height:55px;margin-top:75px;margin-left:-350px;position:relative;">
<img src="https://www.purefandom.com/wp-content/uploads/2017/04/Lucifer-Love-Handles-Kisses.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:40px 0px 0px 0px;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7654892b91317a53922a178a4ce78d55/tumblr_inline_oqxkdzd6vP1th17sc_540.gif" style="width:180px; height:100px;border: solid 2px #E2CEA9;margin-top:-125px;border-radius:0px 0px 40px 0px;">
<img src="http://1.bp.blogspot.com/-w6K0AoPPsjI/TpuW35bJ8WI/AAAAAAAAAow/gv9DwEXrSpw/s1600/butterfly18.png" style="width:65px; height:60px;margin-top:-165px;margin-left:340px;position:relative;">
<div style="width: 320px; line-height: 100%; color: #000;text-shadow: #E2CEA9 1px 1px 1px; font-family: Great Vibes; font-size: 25px; text-align: center;margin-top:-149px;margin-left:-31px;position: relative"> !!!DETECTIVE!!!<div style="width: 300px; line-height: 110%; color: #291E1C; font-family: arial; text-transform: uppercase; font-size: 8px; text-align: center;margin-top:107px;"> I try to break a secret spell.
In your eyes I feel the flames of love
 
   Podziel się na:  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





ATTENTION, BITCHES!
Uwaga, uwaga! Jegomoście i drogie panie, pochodzący z odległych krain! Otóż ten gustowny (NIE KŁÓĆ SIĘ ZE MNĄ!) wygląd został dostosowany do przeglądarki Google Chrome, którą można sobie pobrać (ZA DARMO!) z internetów i cieszyć się idealnością ów forum (NIE KŁÓĆ SIĘ ZE MNĄ! ... bo mi będzie przykro :( )
SZANOWNI PARTNERZY!
Czy wiesz, że możesz zawrzeć z nami partnerstwo i cieszyć się darmowym iPhonem, który wyślemy Ci w przeciągu 7 dni? Nie? ... no to masz rację. iPhone'a nie dostaniesz (tym lepiej dla Ciebie, lol), ale co do partnerstwa to mówiłam prawdę - a ja zawsze mówię prawdę, bo jestem tabelką w stopce forum. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej KLIKEJ TUTEJ. #NOSCAM #YOLO